Octavia RS dołączyła do legendarnego klubu pojazdów Bonneville, które zdołały złamać barierę prędkości 325 km/h. Niemal 600-konny „bolid”, ...
Hyundai Motor Poland ogłosił ceny i specyfikacje sportowego, tylnonapędowego modelu Genesis Coupe, którego pierwsze egzemplarze pojawią się w polskich ...
Pięciocalowy wyświetlacz oraz błyskawiczna kalkulacja trasy – to najważniejsze cechy, które powinny być kojarzone z najnowszym produktem firmy TomTom. Jednak to, że coś jest nowe, nie oznacza, że automatycznie staje się najlepsze.
Holenderski producent sukcesywnie rozszerza swoją serię produktów GO. Dziś w telegraficznym skrócie opisujemy – bliźniaczy model GO 1005, który choć niewiele się różni od GO 1000, to jednak ma parę różnic. Dlatego w tym artykule porównamy oba urządzenia na tle poprzedników.
Prawie jak telewizor
Wyświetlacz pięciocalowy na pewno jest rzeczą użyteczną, chociaż w moim przekonaniu, niekoniecznie niezbędną. Wydaje mi się, że to bardziej odpowiedź TomToma na poczynania konkurencji aniżeli reakcja na realne potrzeby użytkowników. Zgodzę się, że wszelkie dane na wyświetlaczu są lepiej widoczne, ale pod warunkiem, że nie świeci słońce. Bo jeśli ten najjaśniejszy obiekt zabłyśnie na niebie, to zamiast dobrej nawigacji, zyskamy na przedniej szybie dodatkowe lusterko wsteczne.
Jak na ironię uchwyt, który trzyma całość, nie jest idealnie stabilny, co oznacza, że nawigacja po prostu drży, a to w połączeniu z odbijaniem promieni słonecznych, może, mówiąc subtelnie, nieco zirytować użytkownika. To wszystko na przekór zapewnieniom producenta. Jak dla mnie jest to niedopatrzenie producenta, gdyż wystarczyło wykonać ekran z matową matrycą, a uchwyt nieco powiększyć. Powyższe uwagi naturalnie odnoszą się również do modelu GO 1000.
Aktualizacje i aplikacja MyTomTom
W tej materii holenderski producent również się nie popisał. Dopiero cztery miesiące po polskiej premierze (dokładnie 9 marca br.) została udostępniona usługa Gwarancji Najnowszych Map. Tym samym użytkownik, który zakupił nawigację wcześniej, był zmuszony korzystać z nieaktualnego oprogramowania. Do tego czasu nieaktywna była flagowa funkcjonalność TomToma, czyli usługa MapShare (dla przypomnienia: możliwość wysyłania i pobierania poprawek od innych użytkowników TT). Z oficjalnego tłumaczenia firmy wynika, że najnowszy Navcore, czyli software TomToma, był niedostosowany do obsługi oprogramowania do pobierania aktualizacji map.
Oczekiwań bardziej wymagających kierowców może nie spełnić również aplikacja MyTomTom, która swoją funkcjonalnością przypomina podróbkę TomTom HOME obsługującą z powodzeniem wszystkie inne produkty tej firmy. Jej możliwości ograniczają się do poinformowania o pobieraniu aktualizacji (których lista z kolei pojawia się na stronie WWW). Zresztą, producent nie kryjąc się z tym, mówi wprost, że dopiero w najbliższej przyszłości będzie możliwe również korzystanie z: usługi aktualizacji map, pozycji fotoradarów, zabawnych głosów, własnych użytecznych miejsc (POI), zmian w Map Share i wielu innych.
Wytyczanie tras i mapy
Nie można natomiast się przyczepić do jakości wytyczania tras. Ta funkcjonalność, na podstawie naprawdę bogatego doświadczenia producenta, została dopracowana prawie do perfekcji. Prawie, bo błyskawiczne planowanie działa tylko przy wyborze najszybszej, najkrótszej lub ekologicznej trasy. W razie opcjonalnego wyboru, np. omijania tras płatnych, czas na wytyczenie staje się zauważalnie dłuższy.
Z widocznych zmian można zauważyć nieco odświeżony interfejs (przygładzone wskaźniki prędkości i odległości do celu itp.), jak również kosmetyczne zmiany w asystencie pasa ruchu (pomarańczowe strzałki, zamiast zielonych). Zmianom uległo również umiejscowienie niektórych funkcji w menu.
Ułatwiono też zmianę skali mapy. Wystarczy swobodnie operować dwoma palcami, aby przybliżyć lub oddalić widok, można też przewijać elementy menu jednym szybkim ruchem – ekran reaguje inteligentnie i z wyczuciem na końcówki palców.
W czasie testów zauważyłem też interesującą ciekawostkę – mianowicie w sytuacji, kiedy miejsce docelowe znajduje się w innej strefie czasowej, GO 1005 nie uwzględnia tej różnicy i podaje czas przyjazdu wedle aktualnych wskazań zegara w bieżącej strefie.
Wykonanie i zasilanie
Mam wrażenie, że poprzednie modele wydawały mi się wykonane z lepszych jakościowo materiałów. Nawet uchwyt Easy Click jest mniejszy i chudszy od swoich poprzedników, mimo że musi utrzymać zdecydowanie większy ciężar (tylna część GO 1005 jest wykonana z metalu). Z powątpiewaniem patrzę również na kabel zasilający/łączący urządzenie w komputerem. Jego podłączenie z GO 1005 jest dość niepewne (w GO 950 producent w pakiecie sprzedażnym dodawał elegancką i funkcjonalną stację dokującą).
Zasilanie z kolei to zdecydowanie największa niespodzianka w pozytywnym wydaniu – bateria w tej nawigacji faktycznie wytrzyma trzy godziny pracy, jak nie więcej! To oznacza, że na krótszych trasach nie musimy podłączać ładowarki.
WERDYKT
Nawigacja GO 1005 – moim zdaniem – nie wnosi niczego nowego do świata nawigacji. Wraz z modelem GO 1000 holenderski producent zapewne chciał odświeżyć tę serię i to mu się, być może, udało, ale wpadka z brakiem jakichkolwiek aktualizacji przez cztery miesiące nie powinna mieć miejsca. Dziwi też brak gniazda na karty microSD! Koszt zakupu GO 1005 w tej chwili nadal utrzymuje się powyżej 1 tys. zł i, nie ujmując wielu zaletom tego urządzenia, szczerze, dwa razy bym się zastanowił nad takim wydatkiem.
Olaf Czempa
Najważniejsze cechy
Ekran 5.0″ (13 cm) WQVGA (480 x 272 pikseli)
Pamięć wewnętrzna 4 GB
Trzy godziny pracy baterii bez zasilania zewnętrznego
Błyskawiczne wytyczanie trasy
Technologia IQ Routes
Informacja o sytuacji drogowej RDS TMC Traffic
Asystent pasa ruchu
Wady:
Odbijający słońce wyświetlacz
Kiepski program do obsługi urządzenia My TomTom
Przeciętna jakość wykonania
Brak gniazda na kartę pamięci
Brak możliwości instalowania dodatkowego oprogramowania z poziomu aplikacji i WWW
Zalety:
Świetna bateria
Błyskawiczne wytyczanie trasy
Dobrze działający Bluetooth
Koncepcja powstania tego samochodu zrodziła się w głowach inżynierów, którzy myśleli głównie ...
Wyobraź sobie, że jesteś pracownikiem dobrze prosperującej firmy. Ubiegły rok był dla Was mocno ...
W swoim ostatnim teście opisywałem Dacię Duster – całkiem tani, ale naprawdę porządny samochód ...
Passat na dobre wpisał się w wizerunek polskich ulic. Od momentu pojawienia się wersji B5, która ...





Może i holenderski ten tomtom ale dlaczego na spodzie tej nawigacji napisane jest „made in china”? Tak w ogóle to chyba już każda nawigacja produkowana jest po najniższych kosztach… Miałem wcześniej xl z 42 krajami i przestała działać! Teraz kupiłem 1005 live, zobacze co jest warta.
Kupiłem nowy Tom Tom GO 1005 Live, po około miesiącu użytkowania nie poznałem funkcji ponieważ czas nie pozwala. Używam tych podstawowych typu – wytyczenie trasy itd.
Teraz po miesiącu, zwalił się ICH serwer więc LIVE szlak trafił, opcje Map Share o której tak piszą i wysyłają info na KONKRETNY model jaki kupiłem GO 1005 Live – nie działa bo nie ma odpowiednich informacji w związku z tym.
Szczerze?
kupcie inny niższy TAŃSZY model a nie ten za 1400zł (bez grosza lub złotówki – zależy od sklepu). Wgrajcie sobie mapę PL, DE i reszta europki. Wyjdzie was taniej i korzystniej w funkcjonowaniu.
Żałuję że kupiłem ten wielce przereklamowany shit.
Mam telefon Black Berry i Bluetooth – nie działa od początku. Na inne telefony jak Nokia – OK. Ale teraz wygląda na to że nie telefon mam zmienić tylko dlatego że czegoś tam Tom Tom nie przewidział?
Śmiechu warte
))))))))))))))
no witam ponownie. zobaczyłem co jest warta… powiem krótko GÓWNO! Nie moge jej zaktualizować, usługa google sie zawiesza. Po włączeniu komputera zaczyna sobie coś pobierać i zamula internet, szkoda słów. Nie kupujcie tej nawigacji! Nie kupujcie żadnego tomtoma bo to jest po prostu totalna lipa!
Witam. Posiadam tomtoma go 1005 live i powiem szczerze że jest super. co do wyświetlacza zgadzam się jest jak świeci słonce to słabo widać. wytyczanie tras jest szybkie. sporadycznie potrzebuje więcej czasu jak tydzień temu w piątek gdy spadł śnieg w holandii. Usługa live i trafic super dały rade zamiast jechać 3 godziny w korkach po banie z wiatrakami którzy jak wiadomo zaliczają się do bardzo słabych kierowców zwłaszcza jak spanie śnieg to prędkość max to 30-40 km/h …. są tragiczni. za to tom tom wyliczył trasę dzięki której dojechałem do celu w 2h. w przeciągu ostatnich 8 tyg. pojawiło się 6 aktualizacji oprogramowania. funkcja map share jeszcze nie działa… ale reszta jest jak najbardziej ok osobiście polecam tą nawigacje. poleca zadowolony użytkownik.