BMW zaprezentowało najmniejszy w gamie model ze znaczkiem M. Mierzące 4 380 mm długości i 1 420 mm wysokości, BMW serii 1 M Coupe jest najkrótszym ...
Audi rozszerza rodzinę miejskiego modelu A1: na początku przyszłego roku na rynku pojawi się A1 Sportback. Ten kompaktowy pięciodrzwiowy samochód ...
Passat na dobre wpisał się w wizerunek polskich ulic. Od momentu pojawienia się wersji B5, która cieszy się teraz sporym zainteresowaniem na rynku wtórnym, polscy kierowcy zaufali niemieckiemu producentowi. To zaufanie potwierdzają pozytywne opinie wśród właścicieli samochodów. Jest to dobre auto, które gwarantuje przyzwoity komfort, niezawodność i solidne materiały za niewygórowaną cenę. Passatowi zaufały również korporacje i mniejsze firmy, które wykorzystują właśnie ten model jako auta służbowe. Jeżeli jesteś klientem indywidualnym i myślisz o nowym Passacie, jednak wydaje Ci się, że jest autem zbyt pospolitym i chciałbyś czegoś chociaż troszeczkę innego, proponuję zastanowić się nad wyborem Passata CC.
Model testowy posiada popularny dwulitrowy silnik Diesla, o mocy 170 KM. Samochód jest wyposażony również w pakiet R-line, który w parze z kolorem nadwozia (tzw. biały candy) nadaje atrakcyjny wygląd całej karoserii. Dzięki temu auto wygląda ciekawie, wręcz rzuca się w oczy. Nie wiem, czy to z powodu słabej znajomości samochodów, ale kilka osób, które patrzyły z boku, pomyliło VW z Mercedesem, myśląc, że poruszam się białym CLS-em. Według mnie nie ma co porównywać obu tych modeli, bo są zupełnie różne, lecz z boku, faktycznie wyglądają podobnie.
„Sportowy wygląd, dwie rury, brak oznaczenia TDI – pewnie jakaś mocniejsza benzyna” – w taki sposób zapewne myśleli kierowcy samochodów, które miały okazję wyprzedzać mnie na światłach. I to nie dlatego, że przegrywałem, bo miałem za wolny samochód, lecz dlatego, że nawet nie próbowałem swoich sił, startując spod świateł. Tak wyglądające auto powinno zachęcać do szybkiej jazdy, jednak tak niestety nie jest. W tym wypadku dieslowskie 170 koni to przeciętna moc, jaką ma każdy konkurujący z Passatem producent, np. Ford Mondeo dysponuje 163 KM i w ogóle nie wygląda jak sportowe auto. Znam jednak osoby, którym 170 KM w takim samochodzie na pewno by wystarczyło, jednak ja do nich nie należę i uważam, że powinno być minimum 200 KM. Najlepiej, gdyby była to wersja 3,6 V6 o mocy 300 KM, wtedy zakup tego modelu byłby w 100 procentach dobrą decyzją.
We wnętrzu auta jest naprawdę bardzo przyjemnie, siedzi się wygodnie i dzięki niewielkim szybom bocznym ma się poczucie bezpieczeństwa, zupełnie jak np. w pancernym Chryslerze 300C. Niestety, ma to również swoje wady, a mianowicie ograniczenie widoczności, do którego trudno się przyzwyczaić. W tym modelu brak lusterka wstecznego nie byłby wielką stratą, bo praktycznie nic w nim nie widać. Po paru godzinach za kółkiem w miejskiej dżungli przyzwyczaiłem się do wymiarów auta i, mimo słabej widoczności, stwierdzam, że jest ono bardzo zwrotne, a czujniki parkowania pomagają w manewrach.
Fotele są znakomicie wykonane, skórka Alcantara, lekko sportowe, dzięki czemu zapewniają odpowiednie trzymanie ciała w zakrętach, a ten model doskonale radzi sobie z przyczepnością, więc zastosowanie takich foteli jest bardzo trafnym rozwiązaniem. Obsługa komputera pokładowego jest łatwa i intuicyjna, przypomina tę z Audi, jednak różni się jakością wyświetlacza i szybkością działania. Zegary są czytelne, jednak wyskalowany do 280 km/h licznik to przesada jak na dwulitrowego diesla. Do 240 km/h spokojnie by wystarczyło, bo mi udało się rozpędzić auto (na zamkniętym terenie) do około 210 km/h, zajęło to jednak wiecznośćJ
Jakość zastosowanych we wnętrzu elementów nie różni się niczym w porównaniu z nowym Mercedesem klasy C. Wszystko jest wykonane solidnie i z odpowiednią precyzją. Moim zdaniem o klasę wyżej, porównując chociażby Opla Insignię. System nagłośnieniowy, który znajdował się na pokładzie, grał lepiej niż sobie mogłem to wyobrazić – jakość porównywalna do aut wyższej klasy.
DSG to jedna z najpopularniejszych automatycznych skrzyń biegów. Podczas testu w testowanym modelu przez większą część czasu znajdowała się ona w pozycji S (sportowa), ponieważ dzięki temu mogłem w miarę swobodnie wyprzedzać inne auta. W zwykłym trybie Drive skrzynia nie radzi sobie tak szybką z redukcją, jakiej byśmy chcieli – ułatwieniem w wyprzedzaniu mogą być manetki, dzięki którym samodzielnie i sprawnie zredukujemy bieg, gdy będziemy szykowali się do wyprzedzania. Podczas w miarę ekonomicznej jazdy samochodem w mieście, bez dynamicznych przyśpieszeń, na przełożeniu D, skrzynia zbyt szybko wskakiwała na wyższy bieg, przez co mieliśmy wrażenie „zaduszania się” silnika i nabierania takich wibracji, jak gdyby auto miało nam zaraz zgasnąć. Według mnie czegoś takiego nie powinno być w dobrze działającej automatycznej skrzyni.
Producent podaje, że przyśpieszenie od 0–100 zajmuje 8,6 s. Być może tak jest, jednak przyśpieszenie odczuwalne jest troszeczkę dłuższe niż 9 s.
Adaptacyjne zawieszenie, które umożliwia wybranie jednego z trzech trybów twardości, pozwala na dobór siły tłumienia nierówności w zależności od drogi, po której jedziemy. W trybie sportowym lepiej można wyczuć auto, np. przemieszczając się pomiędzy pasami na ruchliwych drogach.
Średnie spalanie, jakie zanotowałem na dystansie 1 900 km, to 8 litrów na 100 km. Uważam, że jest to doskonały wynik, zważywszy na fakt, że praktycznie wszędzie przyśpieszałem z nogą wbitą w pedał. Komputer pokładowy na trasie pokazywał średnie spalanie w granicach 5–5,5 litra na 100, więc wynik jest naprawdę dobry.
W krótkim podsumowaniu chciałbym powiedzieć, że auto rzeczywiście jest bardzo dobre i szybko można się do niego przywiązać. Jednak przyszłym nabywcom proponowałbym wybór wersji z mocniejszym silnikiem, abyście mieli więcej frajdy z jazdy:)
Bartłomiej Perzyński
Koncepcja powstania tego samochodu zrodziła się w głowach inżynierów, którzy myśleli głównie ...
Wyobraź sobie, że jesteś pracownikiem dobrze prosperującej firmy. Ubiegły rok był dla Was mocno ...
W swoim ostatnim teście opisywałem Dacię Duster – całkiem tani, ale naprawdę porządny samochód ...
Passat na dobre wpisał się w wizerunek polskich ulic. Od momentu pojawienia się wersji B5, która ...





maszyna:)
Nie będe może oryginalny, ale to jest NAJLEPSZE auto klasy średnie wyższej wśród marek nieprestiżowych! Nie ma nic lepszego. Mondeo, Accord, Insignia czy Exeo muszą się schować… Tylko cena tego Passka też jest niczego sobie
Ale poza tym Passat CC RZĄDZI !!!
Linia super !! Nietuzinkowa stylistyka budzi zainteresowanie i respekt na ulicy , ale jest jakiś fałsz w tym aucie. 170 koni mechanicznych wydaje się zbyt mało, jakoś brakuje mi tam jeszcze 30 KM nie dużo, ale przy tej stylistyce cieszyło by bardziej